Teksty

1. DYNAMIT
2. OXON
3.
SZMINKA
4.
ŻUBR
5. DRZEWO
6.
XXX
7.
CZARNA ROBOTA
8.
HULAJ DUSZA, PIEKŁA NIE MA
9.
CAŁĄ NOC PŁOMIENIE
10.
PERYFERIA


DYNAMIT

Jestem zatruty jak strzała
Chodź tu do mnie moja Mała
Jestem zatruty jak Robin Hood
Mógłbym więcej
Mógłbym, mógł

Jestem zatruty

Dy-na-mit

OXON

Tak dawno Cię nie widziałem
Tak dawno nie dotykałem
Tak dawno Cie nie słyszałem
Jestem głuchy

Tak dawno Cię nie widziałem
Tak dawno nie dotykałem
Tak dawno Cie nie słyszałem
Umarłem

Tak dawno Cię nie widziałem
Tak dawno nie dotykałem
Tak dawno Cie nie słyszałem
To dobrze


SZMINKA

Szminka na ryżu
Błyszczyk w anyżu
Podarte rajstopy
I inne kłopoty

Obiecaj mi
Zabicie dni
Obiecaj, że
Zabijesz mnie

Szminka na ryżu.
Błyszczyk w anyżu.
Cyjanek w herbacie
Krwawy nóż na blacie.

A później zmartwychwstanę
Obudzę się na moim tapczanie
A później zmartwychwstanę
Zrobię sobie śniadanie


Szminka na ryżu
Błyszczyk w anyżu
Za mało haszyszu
Za mało ryżu


ŻUBR
Wypiłem Żubra i jest mi dobrze
A za chwilę będzie jeszcze lepiej
Na rykowisku, przy śmietnisku
Wychodzę na spacer
Mam was w dupie

Powróciłem rześki
Rześki jak orzeszki
Paczka była pusta
Wóda i rozpusta
Leciał sobie jazz
Waliłem wściekłe też
Piłem piwo
Piłem piwo

Głowa mi się kiwa

Oszukałem noc
Po raz kolejny


DRZEWO

Fajnie jest pod drzewem
Stoją tu inni ze mną
Przyjdźcie, jak chcecie, do nas
Nie zmokniemy
Razem cieplej nam będzie
Liście zagrają nam coś ciekawego

Nieważne jak tu stoisz
Długo, czy krótko
Chcesz, możesz zawsze odejśc
Tak, odejśc
Nie! ja Cię nie zaprosiłem, tutaj
Nie ja, lecz my


XXX

Odbijam się w kałuży
W szybach samochodów
Odbijam się w kałuży
I to mnie nuży
Cały dzień padał deszcz

Droga była prosta
Chociaż kręta
Zapaliłem papierosa
Wypaliłem skręta
Teraz jakoś szybciej gniję


CZARNA ROBOTA

Godzina 12 w południe
Zrobiło się ciemno i bezludnie.
Nie widac psa ani kota.
To jakaś czarna robota.

W powietrzu słychac szum skrzydeł.
A w bramach stalowy dzwięk wideł.
Ulicami płynie ropa.
To jakas czarna robota.

Nastał Sądny Dzień.
Każdy człowiek zamienił się w kamień.


HULAJ DUSZA, PIEKŁA NIE MA

Kurwy, snoby i lanserka
Dobre miny, podwaliny
Były już za wujka Gierka
Dobry, Zły - podkładal miny


Załóź szpile i szynszyle
Całuj w czoło Hana Solo
Załóź szalik, bluzkę w paski
Ja ukradnę ci oklaski


Za całusa masz cukierka
Zapiszemy cię do partii
Pobawimy się w berka.
Potem zostawimy w matni


Hulaj dusza, piekła nie ma!


CAŁĄ NOC PŁOMIENIE

Tak. Tak. Tak. Tak.
A w Tobie! A we mnie!
Całą noc płomienie!

Znowu leżysz przy mnie,
lecz mina nie ta sama.
Pretensje do całego świata.
Zaszywam się w kopertę.
Wykrochmalony kąt i nieskażone usta!
Na zawsze znikam stąd!
Na zawsze znikam stąd!

Tak. Tak. Tak. Tak.
A w Tobie! A we mnie!
Całą noc płomienie!

Ulamakalele
A było to w niedzielę


PERYFERIA

Tysiące twarzy malujesz mi
Otwieram okno
Wyfruwam i
Lecę wygodnie
Ręce rospostarte swobodnie

Lecę dalej sam
Bo tak chcę
Lecę dalej sam
I jest dobrze
Po paru feriach
Są Peryferia

To nie żadna preria
To Peryferia
Z taczanek seria
To Peryferia